Dzisiaj było bardzo ciepło i słonecznie więc szkoda nie skorzystać z tak dobrych warunków. Grzejące słońce i brak obfitych opadów sprawiło że wiele dróg/ścieżek zamienia się w piaskownice, ale nie jest najgorzej opony czołgowe, to i nie zarzuca aż tak bardzo :)
Pogoda dziś sprzyjała więc grzechem nie wykorzystać okazji i nie wyciągnąć rowera. Ze stałego miejsca spotkania odjeżdżamy z Darkiem i Marcinem w stronę Pogobia.
Jak widać słońce pięknie świeci co bardzo umila jazdę. W trakcie jazdy przeżyliśmy mrożącą krew w żyłach historię - atak dwóch yorków . Musnęliśmy uważać aby przypadkiem ich nie przejechać Dalej już spokojnie.